Wyciek za ścianą albo pod wylewką jest problemem podwójnym: nie widać, gdzie jest, a szukanie po omacku oznacza skuwanie kolejnych fragmentów łazienki. Metody nieinwazyjne pozwalają wskazać miejsce z dokładnością do kilkunastu centymetrów, zanim ktokolwiek weźmie do ręki młot.
Lokalizujemy wycieki w Krakowie i okolicy — również w instalacjach, których nie wykonywaliśmy.
Trzy metody i kiedy którą
Kamera termowizyjna. Widzi różnicę temperatur: ciepła woda z instalacji grzewczej albo zimna wilgoć odparowująca ze ściany. Najszybsza i najskuteczniejsza przy ogrzewaniu podłogowym i wodzie ciepłej. Nie zadziała, gdy wyciek jest zbyt głęboko albo różnica temperatur zbyt mała.
Gaz znacznikowy. Instalację napełnia się mieszaniną wodoru z azotem, która ucieka przez nieszczelność i wykrywa się ją czułym detektorem na powierzchni. Działa tam, gdzie termowizja zawodzi — w wodzie zimnej i przy głębszych przewodach. Wymaga opróżnienia instalacji.
Geofon. Nasłuch akustyczny — wyciek pod ciśnieniem generuje charakterystyczny szum. Stosowany przy przyłączach i przewodach w gruncie.
W praktyce zaczynamy od termowizji, bo jest nieinwazyjna i szybka, a przy braku jednoznacznego wyniku sięgamy po gaz.
Ile to kosztuje
- lokalizacja termowizyjna w mieszkaniu — 400 – 800 zł
- lokalizacja gazem znacznikowym — 700 – 1 500 zł
- lokalizacja przyłącza w gruncie geofonem — 800 – 1 800 zł
Dla porównania: skucie i odtworzenie jednego metra kwadratowego glazury to zwykle 600 – 1 200 zł. Lokalizacja zwraca się już wtedy, gdy oszczędzi jedno „pudło”.
Po wskazaniu miejsca wykonujemy naprawę albo przekazujemy protokół, jeśli naprawę ma robić kto inny.
Protokół dla ubezpieczyciela
Przy zalaniu — własnym albo sąsiada — ubezpieczyciel wymaga udokumentowania przyczyny. Nasz protokół zawiera zdjęcia termowizyjne, opis metody, wskazanie miejsca i przyczyny nieszczelności.
To jest dokument, który realnie decyduje o wypłacie. Bez niego towarzystwo ma podstawę, żeby zakwestionować zarówno przyczynę, jak i zakres szkody. Warto zlecić lokalizację przed rozpoczęciem osuszania i remontu, bo potem dowodów już nie ma.
Czego termowizja nie potrafi
Powiedzmy wprost, bo bywa sprzedawana jako metoda uniwersalna:
- nie widzi przez grubą warstwę izolacji — wyciek pod 20 cm styropianu może nie dać czytelnego obrazu na powierzchni
- potrzebuje różnicy temperatur — zimna woda w zimnej ścianie bywa niewidoczna
- myli się przy mostkach termicznych — chłodniejszy narożnik potrafi wyglądać jak zawilgocenie i odwrotnie
Dlatego wynik termowizji zawsze weryfikujemy wilgotnościomierzem, a przy wątpliwościach gazem. Wykonawca, który obiecuje stuprocentową skuteczność samą kamerą, obiecuje za dużo.
Kiedy zadzwonić od razu
Rosnący rachunek za wodę bez zmiany zużycia, wilgotna plama na ścianie lub suficie, spadek ciśnienia w instalacji grzewczej, odgłos przepływu przy zakręconych kranach. Im dłużej wyciek pracuje, tym większy zakres osuszania i tym większa szansa na grzyb.
Wilgoć, która nie jest wyciekiem
Zanim zaczniemy szukać nieszczelności, wykluczamy trzy inne przyczyny, bo bywają mylone z wyciekiem i lokalizacja niczego wtedy nie znajdzie:
- kondensacja na mostku termicznym — narożnik lub nadproże bez izolacji, zwykle z pleśnią w charakterystycznym miejscu przy suficie
- podciąganie kapilarne z fundamentu — plama przy podłodze, równomierna wzdłuż całej ściany, nasilająca się wiosną
- zawilgocenie od strony elewacji — nieszczelna rynna albo obróbka blacharska
Każda z nich wymaga zupełnie innego postępowania niż wyciek z instalacji. Wilgotnościomierz i termowizja pozwalają je rozdzielić w kwadrans — i czasem kończy się na tym, że oszczędzamy klientowi pieniądze na niepotrzebnej lokalizacji.
Umów lokalizację
Opisz objawy i powiedz, czy wiadomo, która instalacja może być nieszczelna — dobierzemy metodę i podamy cenę przed przyjazdem. Napisz lub zadzwoń.